Zaloguj się:
» Przypomnienie hasła

VOO VOO i goście - KONCERT 'DLA STOPY'

VOO VOO i goście - KONCERT 'DLA STOPY'
16 czerwca 2011 wejście: 18:30

Koncert Voo Voo, Kim Nowak i Abradaba zaplanowany był już od kilku miesięcy. W związku z zaistniałymi okolicznościami, koncert odbędzie się, zyskując charytatywny charakter. Całkowity dochód z występów zostanie przekazany rodzinie Piotra "Stopy" Żyżelewicza, który zmarł 12 maja br. w warszawskim szpitalu po komplikacjach związanych z przebytym w kwietniu wylewie.

Potwierdzeni goście:

2TM2,3
ABRADAB
ARMIA
ROBERT BRYLEWSKI, TOMASZ LIPIŃSKI (ARMIA)
KABARET MUMIO
KIM NOWAK
KNŻ
MALEO REGGAE ROCKERS
MAMADU
MOSKWA
KATARZYNA NOSOWSKA
ADAM NOWAK (RAZ, DWA, TRZY)
MAŁGORZATA WALEWSKA
ZAKOPOWER
VOO VOO
Wszyscy muzycy to wojownicy

To wielka pochwała rockowej muzyki  –  tej zakorzenionej i twórczej, dziecinnie prostej i dojrzale bezpretensjonalnej, mocnej i bez masteringu…  Pisząc dwa lata temu o płycie „Samo Voo Voo”, że to „po prostu pełen dynamiki oryginalny rock&rollowy atak” naprawdę nie spodziewałem się, że w zderzeniu z tą nową propozycją okaże się to ledwie „Małe Voo Voo”… „Wojownikoov” słuchałem sobie ostatnio bardzo często i za każdym razem robią na mnie wrażenie podobne – ścinają mnie… 
Ta nowa Voo Voo sztuka powraca niewątpliwie na fali zainteresowania muzyką i kulturą lat 60. Nie szukacie na niej jednak odniesień do „wolnej miłości”, „nowej świadomości” albo  „granic poznania”   –  mitów tamtego czasu… Sięgnijcie lepiej do innych znaków tamtego „marszu na przód”, ot choćby faktu, że był to przecież czas muzyki magicznej  - umykającej komercji, wolnej i wybuchowej, walczącej, a i zdecydowanie odrzucającej mieszczańską konfekcję, albo wszelkie nowinki technologiczne. I tę właśnie epokę  –  i to w stricte muzycznym znaczeniu - przenosi Voo Voo w XXI wiek… Literacko "Wszyscy muzycy to wojownicy” są świadectwem pragnienia obrony własnych przekonać i indywidualności człowieka wolnego, acz nie do końca jakoś zbuntowanego.  W tekstach, które dziś stworzył Waglewski wyczuwa się nieoczywisty spokój  - "mało go bierze", a   ze świętości ważne są dla niego w zasadzie jedynie dom i muzyka (i w tym domu). Mamy tu do czynienia z Waglem dość często ironizującym, świadomym tego, że poza muzyką i miłością zostanie po nas jedynie „Nico”… To zawsze słowa proste, lekkie, i mimo tej ironii gdzieś jakoś dziecinnie czyste… Muzycznie zaś otrzymujemy płytę pełną surowej siły – grania bez makijażu i bez masek! Wszędzie ten szorstki głos Waglewskiego, dźwięki jego gitary  –  wirtuozowskie a zarazem jakby nonszalancko wydobywane. "Wszyscy muzycy to wojownicy”  są też dziełem bardzo dobrze zgranym zespołowo  i bardzo równym. I doprawdy nie wiem, co mi w tej muzyce bardziej smakuje: czy brudno  –  rockowo – korzenne, przeróżne „Zbroje”, czy „Kleciny”, lekki country „Gruz” (z czytelnym politycznym adresatem), czy balladowa zaduma „Języka, gęby, stroju”, czy też melodyjny-przebojowy, uskrzydlający wręcz „Osioł”? Drobna mieszanina stylów, zaprawiona pierwszorzędnymi solówkami Waglewskiego i Pospieszalskiego, wciąż nie pozwala zaszufladkować formacji, która tym razem zdecydowała się na współpracę z młodymi producentami (Emade, Maciej Cieślak). Skorzystali oni z tradycyjnych, analogowych urządzeń służących do rejestracji dźwięku. Dało to fantastyczny efekt – zderzenia analogowego ciepła i formalnej chropowatości  tegoż wydawnictwa. Lubię powtarzać, że Voo Voo to jest „artystyczna wypowiedź bezpretensjonalna”. I teraz też, ta nowa muzyka została podana słuchaczowi w bardzo przystępnej formie – na luzie, „bez spinki”  i bez patosu… Aż chce się krzyknąć: „Najlepsze przed Tobą”! Wiedząc, że nie dla wszystkich musi to być jedynie prosty slogan reklamowy… I zgodnie z przesłaniem pieśni „Język, gęba, strój”… dobrze znając 25-letnią historię Voo Voo i  nie tylko Voo Voo przecież…      
tekst: Maciek Proliński


ABRADAB
Kiedy w połowie lat dziewięćdziesiątych objawił się hardcore psycho-rap, polska scena muzyczna przeżyła trzęsienie ziemi. Psychodeliczne rymy zburzyły zastane schematy i wlały potężną dawkę nowości w uszy i umysły. Jednym z ludzi, którzy odpowiadają za tę muzyczną rewolucję, jest AbradAb – współtwórca hardcore psycho-rapu i jeden z założycieli formacji rapowej Kaliber 44.

AbradAb wraz z Kalibrem 44 sięgnął po najważniejsze nagrody polskiej fonografii. Zaczęło się od nominacji do „Fryderyka” dla debiutanckiego krążka „Księga Tajemnicza – Prolog” (1996), następnie album „W 63 minuty dookoła świata” (1998) otrzymał status złotej płyty, z kolei za „3:44” (2000) zespół doczekał się Fryderyka za najlepszy album hip-hop w Polsce. Utwór „Konfrontacje” z tego albumu przez ponad 200 tygodni utrzymywał się na liście przebojów Radiostacji, ustanawiając tym samym rekord dla polskiego hip-hopu.

W roku 2000, po wydaniu trzeciej płyty i siedmiu latach obecności na scenie, Kaliber 44 zawiesił działalność. W tym momencie AbradAb był już legendarną postacią polskiego hip-hopu. Mając za sobą doświadczenie w rapowym składzie, który zmienił oblicze polskiej muzyki, zdecydował się na karierę solową. Solowe wcielenie AbradAba to także nowa stylistyka: hip-hop z domieszkami przeróżnych stylów, z wyraźnymi wpływami funku oraz reggae. Zniknęły charakterystyczne dla Kalibra 44 mroczne brzmienia, pozostał oryginalny styl i przemyślane teksty. 

Czerwony Album” (2004) to pierwsza solowa płyta, za którą AbradAb odebrał Fryderyka w kategorii najlepszy polski album hip-hop. Teledysk do utworu „Rapowe Ziarno 2. Szyderap” otrzymał nagrodę MTV oraz Yacha Publiczności . Na płycie po raz pierwszy pojawili się goście: Gutek, Tede oraz WSZ & CNE. Pochodzące z tego albumu utwory jak: „Miasto Jest Nasze” czy „Rapowe Ziarno 2. Szyderap” szturmem zdobyły publiczność i na stałe zapisały się w klasyce hip-hopu.
W 2005 roku pojawił się drugi album „Emisja Spalin” który dość nieoczekiwanie ujrzał światło dzienne. Znalazł się tutaj utwór „Rap to nie zabawa już” z gościnnym udziałem Joki i DJ Feel-X’a. Między czasie Kaliber 44 reaktywował się na kilka koncertów.
W 2008 roku ukazał się trzeci solowy album AbradAba „Ostatni Poziom Kontroli”. Album  łagodny i dojrzały. Muzycznie urozmaicają go żywe instrumenty, wnoszące  spontaniczność niedostępną suchym bitom. Rapowa finezja AbradAba połączona z indywidualizmami gości wydała na świat płytę o jednolicie wysokim poziomie.
Abradab szykuje się do wydania kolejnego albumu tym razem w całkiem zmienionej koncepcji. Po raz pierwszy nad całością czuwać będzie inny raper – O.S.T.R. – który zajmuje się płytą od strony muzycznej i produkcyjnej, co jest nowością w twórczości Abradaba.
Abradab nieprzerwanie koncertuje dając występy na terenie całego kraju ale także za granicą m.in. w USA, Anglii, Irlandii, Niemczech, Czechach czy Francji.
Tekst: Lion Stage Management

KIM NOWAK
Zespół Kim Nowak powstał w 2008 roku w składzie Michał Sobolewski, Bartek Waglewski, Piotr Waglewski.

Nazwa odnosi sie do lat 60., tęsknoty za nagrywaniem płyt na żywo bez produkcyjnych fajerwerków. Bracia Waglewscy, zafascynowani hiphopem, wracali (co znamienne dla lat 90.) do zespołów o korzeniach w  muzyce punkowej, garażowej - Bad Brains, Fugazi, Sonic Youth czy Morphine. Pierwsze zespoły  WAGLEWSKICH to właśnie muzyka punkowa. Chociaż często dawali upust swoim fascynacjom, chociażby na koncertach projektu Tworzywo, dopiero niedawno udało im się znaleźd gitarzystę, który ma podobne sentymenty i tęskonoty.

Michał Sobolewski to znawca muzyki lat 60., zafascynowany brudnym, mocnym brzmieniem gitar z płyt Jimiego Hendrixa, Black Sabbath, Ten Years After czy mniej znanych Toad, 13th Floor Elevators. Zachowując  energię z prób, ZESPÓŁ w składzie bębny, gitara, bas zarejstrował pierwszą płytę "Kim Nowak" w sierpniu 2009 roku.

To płyta grana na żywo, bez użycia komputerów, gdzie wszystkie brudy zostały pozostawione celowo. Rify  gitarowe, często odnoszące sie do klasyki gatunku, współgrają z punkową, garażową sekcją rytmiczną.  Teksty, często wykrzykiwane, opowiadaja o śmierci, przemijaniu (Pistolet, Biegnij, Urodziny, Spacer),  morderstwie (Nóż), niedojrzałości (Sierpien), emocjach (AAA!, Rekin), prawdziwej miłości (King Kong!). Kim  Nowak to dwanaście "popsutych piosenek" - przesterowanych, brudnych, od których "Popłynie wrzątek i  pęknie serce, wysiądzie prąd w całym mieście".

Skład zespołu KIM NOWAK: 
Bartosz Waglewski – śpiew, gitara basowa 
Michał Sobolewski – gitara 
Piotr Waglewski - perkusja 

Więcej informacji:  www.kimnowak.pl