Zaloguj się:
» Przypomnienie hasła

FIELDS OF THE NEPHILIM, Daimonion, Tenebris

FIELDS OF THE NEPHILIM, Daimonion, Tenebris
15 marca 2008 wejście: 19:00

FIELDS OF THE NEPHILIM Daimonion oraz Tenebris by od godz.21.30 móc napawać się przez około 100 minut dźwiękami stworzonymi przez Carla Mc Coya i jego kultowy zespól..W ub roku FOTN dało tylko dwa występy - w maju w Londynie w Astorii gdzie zarejestrowane zostało DVD oraz 30 grudnia w Helsinkach.Oba koncerty były wyjątkowe i wyprzedane na pniu.Koncert w Warszawie będzie jedynym koncertem w Europie Centralnej i pierwszym potwierdzonym w tym roku występem grupy co oznacza jednocześnie ze najprawdopodobniej duża rzesza fanów zespołu spoza kraju nawiedzi w marcową sobotę naszą Stolicę...FIELDS OF THE NEPHILIMZespół ma w swojej dyskografii 5 albumow (wśród nich takie rewelacyjne klasyki jak "Elizium" czy "Zoon" ) ,ostatni zatytułowany "Mourning Sun" ukazal się w 2005 roku a zespół pracuje już ponoć nad nowym albumem którego premiera może mieć miejsce jeszcze w tym roku..."...Na kolejny oddech Carla McCoya przyszło nam czekać prawie 10 lat. Tyle czasu minęło bowiem od ukazania się albumu "ZooN". Ci , którzy nie zrozumieli apokaliptycznego przekazu i złożoności jedynego w swoim rodzaju dzieła, czekali znacznie dłużej. Ponadczasowa, uduchowiona i wykraczająca poza wszelkie ramy muzycznych tradycji wędrówka dusz ku mitycznej krainie "Elizium", znalazła swoje ujście 15 lat temu - stając się tym samym ostatnim studyjnym albumem FIELDS OF THE NEPHILIM. W roku 1998 nasze serca zabiły mocniej na wieść o powrocie FOTN. Informacja ta w mgnieniu oka urwała się ze smyczy i okrążyła niemalże cały muzyczny świat. Pojawiały się pierwsze zdjęcia w składzie (McCoy, Pettitt oraz Bracia Wright) a Carl i Tony pojawili się na niemieckim festiwalu "Meraluna" ujawniając kilka pikantnych szczegółów dotyczących planów na przyszłość.Nagle...wszystko ucichło, konało gdzieś w samotni z dala od rzeczywistości. Naszej rozpaczy nie było końca. Aż tu nagle kolejny strzał w serce - mamy rok 2000, w którym to FIELDS OF THE NEPHILIM postanowili odwiedzić kilka największych muzycznych festiwali w Europie. Duch przybrał formę cielesną a panowie McCoy i Pettitt odwiedzili stary kontynent pojawiając się m.in. na "Meralunie", "Woodstage", "Eurorock" i w "Roskilde".Na scenie nie pojawili się anonsowani Bracia, którzy w międzyczasie powołali do życia rodzinny projekt LAST RITES. Po tym okresie wzmożonej koncertowej aktywności, nastała krwawiąca cisza...Co prawda w roku 2002 pojawił się "Fallen", który ówczesny wydawca Jungle Records wydał bez zgody członków grupy a promował jako nowy studyjny album FIELDS OF THE NEPHILIM. Pasma niepowodzeń (problemy z ówczesnymi wytwórniami uniemożliwiającymi wydanie kolejnego materiału), jakie miały miejsce w ciągu ostatnich paru lat, napełniły osobę Carla McCoya nowym życiowym doświadczeniem, skumulowanym pragnieniem uzewnętrznienia się ale i spostrzeżeniami, które postanowił zrealizować na "Mourning Sun" (2005). Na wieści o trasie promującej w/w materiał czekaliśmy naprawdę długo. Nie będę ukrywał, iż to wyczekiwanie na jakikolwiek news rozrywało mą duszę na drobne kawałki".( tekst: Bartek Rojewski )Supporty: DAIMONIONDaimonion pochodzi z Piotrkowa Trybunalskiego. Ich muzykę można nazwać rockiem atmosferycznym, z dużą dozą klimatu, przestrzeni i mrocznego niepokoju. Zespół zawsze dobrze odbierany był na koncertach i ten właśnie środek kontaktu z fanami jest ulubiony przez zespół. Utwory Daimonion ukazywały się na kilku składankach, m.in. na kompilacji wydanej z okazji edycji 2001 festiwalu Castle Party, który pozostawił zespołowi wiele ciepłych wspomnień z występów na pięciu jego edycjach. W swoim dorobku Daimonion ma kilka kaset i płyt demo oraz koncertowych, a także jeden pełnometrażowy album, który miał oficjalną premierę 15 czerwca 2007 roku, wydany nakładem Love Industry z Łodzi. Utwory Daimonion ukazywały się na kilku składankach, m.in. na kompilacji wydanej z okazji edycji 2001 festiwalu Castle Party, który pozostawił zespołowi wiele ciepłych wspomnień z występów na pięciu jego edycjach. Daimonion był również obecny na wydanej przez Metal Mind Records składance DVD 'In Goth We Trust' która miała ukazywać przekrój polskiej sceny dark i gothic. TENEBRIS Wszystko zaczęło się jeszcze przed 1990r. kiedy Mariusz Gruby i Paweł grali tylko dla siebie i tylko sobie wiadomy rodzaj muzyki. Początek jako taki nie istnieje przynajmniej dla mnie, po prostu odkąd pamiętam oni już zawsze grali. Ożywieniem tej pomroki dziejów jest chwila w której pojawia się nazwa TENEBRIS a był to styczeń 1991r. Zespół był jakby dwuosobowy Mariusz i Gruby czekali na powrót z wojska Pawła i w trakcie czekania pichcili swoje kawałki, Paweł wrócił gdzieś pod koniec 91r, razem to znaczy we troje spłodzili w styczniu 92r, demo Solitude, dla ludzi będzie to pierwszy nagrany materiał ale nie dla nich.Muzyka nie odstawała od kanonu death w owym czasie, był to mix szybkości klimatu i ciężarów w sumie chyba nie było drugiej takiej polskiej kapeli. Niestety zaraz po nagraniu wokali do wojska pojechał Gruby a ja nie wspomniałem że i Mariusza także ścignięto tyle że wcześniej. No i wszystko staneło w miejscu nie pamiętam szczegółów ale jakoś wplątałem się w tą historię i od marca 92r. byłem już ich (Jakby ktoś miał wątpliwości to tę historię pisze niejaki Szymon vel Simon) Ponieważ dotąd grywałem tylko na basie a etat ten był już obstawiony musiałem sie przerzucić na gitarę no i dodatkowo zacząłem porykiwać. Trochę się pomęczyliśmy i dzięki przepustkom Mariusza ale bez Grubego (był za daleko) skleciliśmy już w czerwcu 92r. drugie demo Mesmerized. Nagraliśmy je po raz pierwszy studyjnie w Rumii w studio ZAZA. Pomagał nam wtedy Wojtek Kita szef Warrior rec. on też wydał ten materiał na taśmie (chyba w maju 93). Muzyka ... no cóż wtedy była super przynajmniej takie miałem odczucia na pewno był to jedyny materiał death z takim potraktowaniem klawiszy choć w składzie nie było klawiszowca. Tak oto postawiliśmy sobie kłodę tuż pod nogami nasza muza nie mogła się obejść bez kogoś kto grałby na klawiszach, Jak to mówią dla chcącego nic trudnego i po prawie roku poszukiwań w sierpniu 93 (wtedy klawisze to była domena depeszy) trafił nam się Burger.W między czasie wrócili wszyscy z wojska i mamy cały zespół. Znów masa pracy i w grudniu 93 mamy reh'a którego rozsyłamy do wszystkich znanych i nie firm wydawniczych. Odpowiedź otrzymaliśmy chyba tylko od Baron rec. więc bez marudzenia oddaliśmy się ichniej opiece. Rezultatem tegoż było wydanie The Odious Progress na kasecie w kwietniu 94r. nasz pierwszy długi materiał stał się płytą równo rok później w kwietniu 95r.Pamiętna data bo w jednym miesiącu zrobiliśmy a raczej stały się trzy rzeczy o pierwszej już wspomniałem druga to nasz udział w X Metalmani a trzecia to nagranie następnego materiału Only Fearless Dreams.Niestety zbiegło się to z wprowadzaniem prawa autorskiego a co za tym idzie z kłopotami wydawców te kłopoty nie ominęły Baron rec. musieliśmy się rozstać, no ale materiał pozostawał nie wydany i nie opłacony... Po jakimś czasie zainteresował się nim Morbid Noizz Prod. no i znów prawie po roku ukazała się kasetka znów się pożegnaliśmy z firmą i znów znaleźliśmy inną.Tym razem współpracę rozpoczeliśmy od wydania Only Fearless Dreams na CD całkiem nieźle,wydawcą był Sick rec. a dystrybuował płytę holenderski DSFA. Finalnie płyta ukazał się tylko na zachodzie a w polsce jest kilkanaście jej egzemplarzy no cóż trzeba się cieszyć że wogóle ją mamy co też czynię (tzn cieszę się) Następnym krokiem miał być miniLp Catafalque, nagraliśmy to cudo w sierpniu 97r wydane zostało w styczniu 98r. i tak rekordowo jeśli idzie o nasze doświadczenia.Potem była powódź a właściwie wcześniej tylko potem odzczuliśmy jej skutki. Następny album miał się nazywać OOze ale moment jego nagrania wciąż był odwlekany i w końcu wszystko rozeszło się po kościach.Najpierw pożegnaliśmy sie z Pawłem miał coraz więcej rodzinnych spraw, w jego zastępstwie przewinęło się kilka osób ale nikt nie został na dłużej, wobec niemocy jaka się zaczeła szerzyć grać z nami odechciało się i Burgerowi. Zostaliśmy w trójkę ścisnąłem zwieracze i postanowiłem mimo wszystko coś z tym wszystkim zrobić. Miałem to szczęście że gdzieś w tym labiryncie poznałem Piotrka Tyszkiewicza który uczynił nam perkusję z Atari i nagrał kilka kawałków w swoim domowym studio myślę że gdybym pominął tę informację niewiele osób zdawałoby sobie z tego sprawę (Chodzi mi oczywiście o sztuczne garki). Po wysłuchaniu tego naszego hm promo Andrzej Mackiewicz zawiadowca AMP (dawniej Sick i DSFA Poland) znów się zapalił do wydania tego na płycie , my także się tym podekscytowaliśmy no i w feworze wpadliśmy do studia aby jak najszybciej to nagrać, jak zwykle dało się słyszeć głośne psssssss jak to przy gaszeniu wszelakich niekontrolowanych emocji, okazało się że nie będzie na to żadnych finansów....Wszystko byłoby o.k. ale my prawie skończylismy nagrywać gdy dotarła do nas ta wiadomosć, teraz nagrany materiał spoczywa gdzies na półce i czeka na kasę kto wie może się doczeka.Tenebris dzisiaj to Ja czyli Szymon (voc,gitara), Mariusz (gitara), Gruby (bass), Grześ (perkusja), i Szyszka (gitara) od lutego 2000r. znów gramy normalne próby i tworzymy całkiem nowy materiał na razie mamy rozpoczętych kilka kawałków, muzyka znów szaleńcza ale co będzie z nami dalej nie wiem postaramy się pewnie to nagrać ,,,, Koncert jest przeznaczony również dla osób niepełnoletnich. Jeśli nie skończyłeś jeszcze16 lat, to zapraszamy z jednym z rodziców.