Zaloguj się:
» Przypomnienie hasła

DevilDriver

DevilDriver
22 czerwca 2010

DevilDriver to amerykańska grupa grająca death metal i groove metal. Została utworzona przez Deza Fafarę członka nu-metalowego zespołu Coal Chamber w 2003 roku. Od samego początku istnienia zespołu, ten metalowy kwintet rezolutnie trzymał się postanowień by ciężko pracować i grać mocnego rocka, co oznaczało dla nich ciągłe bycie w trasie. Dzięki temu udało im się wypracować unikatowe brzmienie, którym zasłużyli sobie na respekt fanów. Zespół koncertował m.in. z In Flames, Fear Factory, Machine Head czy Slipknot. O czasie spędzonym w trasie Dez mówi: ?Dla nas to był nieustanny czas muzycznego rozwoju, nie tylko w kwestii tego, jak pisać muzykę razem, ale też w ustaleniach czym dokładnie jest dobra piosenka DevilDrivera. Każdy kolejny kawałek był posunięciem do przodu. Do wszystkiego podchodziliśmy identycznie, jak przy poprzednich płytach, ale szliśmy nową drogą. To, co otrzymaliśmy jest definicją naszego brzmienia, tego kim jesteśmy i dokąd pójdziemy w przyszłości?.DevilDriver ma na koncie 4 albumy studyjne i jeden mini album. Ich ostatnia płyta ?Pray for villains? została wyprodukowana przez Logana Madera ? pierwotnego członka Machine Head i Soulfly, który współpracował także z Cavalera Conspiracy, Divine Heresy i Five Finger Death Punch. ?Pray for villains? nadaje zespołowi brzmienie tak brutalne, jak jeszcze nigdy dotąd. Sekcją rytmiczną zajęli się perkusista Joe Boeclin i basista Jon Miller. Fala pokory spłynie na fanów, gdy usłyszą team gitarowy, w składzie: Jeff Kendrick i Mike Spieitzer, którzy nieprzerwanie serwują najostrzejsze riffy jakie kiedykolwiek słyszeliście. Natomiast Dez drze się jak opętany. Cały album jest zarówno technicznie, jak i produkcyjnie najlepszą rzeczą, jaka udało im się stworzyć. Dodatkowo większy nacisk położyli na dynamikę, groove i kunsztowne tworzenie utworów.Z taką energią i zapałem, nikogo nie dziwi, że DevilDriver zabiera cały ten bagaż w trasę. ?Czujemy potrzebę podróżowania? ? mówi Dez. ?Byliśmy w trasie nawet podczas Świąt. Jeździmy po całym świecie i bardzo rzadko wracamy do domu. Nasz grafik jest tak napięty i rygorystyczny, że czasem zastanawiam się czemu skazuję się na coś takiego. Ale kocham być w trasie. Tak samo jak kocham swoją rodzinę. Jednak nie umiem siedzieć w domu dłużej niż dwa tygodnie bez przerwy.? ? śmieje się Dez.Konkluzje Deza są takie: ?Musisz kochać to, co robisz. My kochamy grać, kochamy być razem na scenie.
I kochamy dawać naszą muzykę innym ludziom. Zawsze podkreślaliśmy, że to część naszej misji, żeby grać i przekazywać muzykę na żywo.?