Zaloguj się:
» Przypomnienie hasła

Katarzyna Cerekwicka (Galeria Freta)

Katarzyna Cerekwicka (Galeria Freta)
18 grudnia 2016 wejście: 18:30
Koncert odwołany !
 
"Z przykrością informujemy, że z powodu choroby jutrzejszy koncert Kolęd Katarzyny Cerekwickiej ( Galeria Freta) nie odbędzie się.O kolejnej dacie koncertu poinformujemy niebawem, kiedy tylko artystka powróci do zdrowia.
 
Zakupione bilety można zawracać w punktach ich zakupu."
Menagment J.G.Music.
 
Koncert Kolędy - Kasia Cerekwicka
Galeria Freta ul. Freta 39, Warszawa
 
Katarzyna Cerekwicka, artystka znana z aksamitnego altu, właśnie nagrała kolędy. To płyta niezwykła. Wigilijna opowieść, utkana ze wspomnień, tęsknot i... marzeń. Podobno spełniają się w świąteczny czas.
Wciąż przechowuje w pamięci obrazki świąt z dzieciństwa.
Tuż po wigilijnej wieczerzy, wszyscy zasiadali razem przy choince, by śpiewać kolędy. Na ten moment zawsze czekała najbardziej. Brat przynosił akordeon, babcia rozdawała śpiewniki i już po chwili po domu roznosiło się głośne: „Przybieżeli do Betlejem”.
W powietrzu unosił się zapach pomarańczy, goździków i cynamonu. Znikały wszystkie troski, świat stawał się piękniejszy.
Zatęskniła za tą magią świąt z dzieciństwa. Za kolędami prostymi jak źdźbło siana spod wigilijnego obrusa. I postanowiła nagrać płytę. Taką, jaką sama chciała dostać pod choinkę. I powstały kolędy. Przejmujące, liryczne, niezwykle emocjonalne, szczere, chwytające za serce. Mówi, że tę płytę zrobiła przede wszystkim 
dla siebie. Marzyła o niej od lat. - Może musiał przyjść odpowiedni czas? A może dopiero dziś mam odwagę na zaśpiewanie kolęd
w taki sposób - zastanawia się wokalistka, która w przyszłym roku obchodzić będzie dwudziestolecie pracy artystycznej.
Pewnego dnia powiedziała więc do Marcina Urbana, producenta płyty, kolegi z zespołu: „Zróbmy takie kolędy jakich sami chcielibyśmy słuchać podczas Wigilii”.
Nie musiała długo czekać. - Po jakimś czasie Marcin przyniósł aranżacje i zaparło mi dech w piersiach. To były kolędy z mojego dzieciństwa ale podane w sposób dość ascetyczny, tylko “żywe” instrumenty, pianino gitara kontrabas i perkusja, do tego piękne solówki trąbki czy flugelhornu. Dużo w nich ciszy i spokoju inspiracji jazzem z pogranicza Diany Krall czy Norah Jones. - opowiada artystka.
 
Tak, jak na wigilijnym stole od wieków są te same potrawy: pierogi, barszcz z uszkami, karp..., tak dla mnie kolędy musiały być zaśpiewane w sposób ciepły i nastrojowy - tłumaczy artystka.
- Bo kolędy mają być kojące. Zatęskniłam za ciszą i spokojem w muzyce, w tym pędzącym nie wiadomo dokąd życiu. Za tradycją.
Na płycie jest dziesięć moich ulubionych kolęd m.in. “Mizerna cicha”, oraz bonus track w postaci duetu z Krzysztofem Kiljańskim “Na całej połaci śnieg”.
- Nagrywając te kolędy, czułam ogromną radość. Taką, jaką czuje się w święta. Myślę, że to łatwe, gdy kochasz kolędy - mówi artystka. A ona kocha. Za ich ckliwość, za prostotę, za melancholię. - Nie wiem, czy jest taki drugi kraj, który ma tyle pięknych kolęd i tak chętnie są one śpiewane - zastanawia się - Nasze polskie kolędy mają duszę, są liryczne, wzruszające choć trudne do zaaranżowania, dużo tam walczyków, mazurków, prostych akordów dlatego tak ciężko je “uwspółcześnić”. Odzywa się w nich nasza słowiańska dusza. Myślę, że kolędy można tylko wtedy zaśpiewać, gdy kocha się święta - dodaje. A ona kocha. Za co? - Za magię. Za refleksję i spokój. Za spotkanie z rodziną. Za pierwszą gwiazdkę na niebie, śnieżnobiały wykrochmalony obrus, za ten gest pojednania podczas przełamania się opłatkiem, za puste nakrycie dla niespodziewanego gościa, za dwanaście potraw. Za choinkę pod sufit i za prezenty. Za powtarzalność - wylicza Katarzyna Cerekwicka. - I za kolędy.
I ma nadzieję, że ta płyta będzie miłym prezentem pod choinkę i wprowadzi nas w świąteczny, rodzinny, ciepły nastrój.
 
Organizator: JG MUSIC